Ciche pukanie do drzwi: ”Śpisz? Minęło już półtorej godziny odkąd siedzisz w wannie”. Otworzyłam oczy. Piana znikła, a woda była prawie zimna. Wyjęłam korek i sięgnęłam po ręcznik. Owinęłam się nim i wyszłam z łazienki. W cały domu panowała ciemność z wyjątkiem jednego pokoju… Migotliwe błyski wskazywały na to, że w sypialni paliły się świece. ”Chyba czeka mnie coś miłego.” Weszłam do sypialni i prawie wypuściłam ręcznik z rąk. Po całym pokoju były rozstawione świece.
Różne rozmiary, kolory, nawet zapachy miały różne. Nie kłóciły się ze sobą, raczej tworzyły niesamowitą mieszankę. Obok łóżka stały dwa kieliszki, talerz z truskawkami, kubełek wypełniony po brzegi lodem z szampanem, butelka wody mineralnej o smaku cytrynowym. Wziął mnie za rękę i posadził na łóżku. Dostrzegłam, że na krześle leży jedwabny szal. Do jednego kieliszka nalał wodę i podał mi, do drugie szampana. Uśmiechnął się smutno do mnie, a ja wiedziałam, że jest mu przykro, że ja nie mogę napić się razem z nim. Stuknął brzegiem kieliszka o mój i napiliśmy się niewielki łyk. Dopiero teraz zauważyłam, że w tle słychać ”Passion” Peter’a Gabriel’a. Sięgnęłam po jedną truskawkę i włożyłam mu do ust. Zjadł. Sięgnął po szal. Zbliżył się do mnie i zasłonił moje oczy. Zawiązał z tyłu głowy pytając czy nie za mocno. Pokręciłam przecząco głową. Położył ręce na moich ramionach i położył mnie na łóżku. Rozwiązał ręcznik i rozłożył go na boki. Dotknął opuszkami palców moich piersi. Przebiegł mnie dreszcz. Dotknął moich sutków. Pociągnął je. Poczułam to znajome łaskotanie między udami.
Nie widziałam co robi, poczułam jedynie, że zszedł z łóżka. Usłyszałam jak poruszył się lód w kubełku… Poczułam jak wilgotnieje w bardzo szybkim tempie. Poczułam się prawie jak w filmie ”9 i 1 tygodnia”. Dotknął kostką lodu moich ust. Zdążyłam jedynie wysunąć język i dotknąć jej przez ułamek sekundy. Później już tylko czułam jak wędruje kostką wzdłuż szyi do dekoltu. Najpierw pocałował jedną moją pierś. Ssał przez krótką chwilę sutek, przygryzał zębami i przeniósł usta na prawą. Na lewej poczułam lód. Wciągnęłam gwałtownie powietrze. Mój sutek stwardniał jeszcze bardziej pod wpływem chłodu. Zaczął wędrować w dół ustami, a ja poczułam lód na drugiej piersi. Najpierw rozgrzewał moją skórę językiem, a później gwałtownie schładzał ją lodem. Słyszałam, że sięgnął po następną. Już nie mogłam wytrzymać czekając aż dojdzie do mojego skarbu… Powoli, bardzo powoli dotarł do pępka. Bawił się tam językiem, a ja już wyobrażałam sobie jak będzie robił to samo z moją łechtaczką. Przerwał w pewnym momencie i zaczął pieścić tym razem wewnętrzną stronę ud. Drażnił się ze mną, a ja byłam już bardzo wilgotna. ”Ale apetycznie wyglądasz” – usłyszałam. Nie byłam w stanie nic powiedzieć. Oddychałam głęboko, chciało mi się pić. Próbowałam się podnieść, ale przytrzymał mnie ręką. Poczułam jak nachyla się nade mną. Usta! Jego usta na moich, nasze języki razem i maleńki kawałek lodu, który bardzo szybko się roztopił. Sięgnął ręką między moje uda. Prawie ugryzłam go w język. Zaśmiał się. Znalazł łechtaczkę i zaczął ją pieścić. Zataczał kółka, delikatnie ją naciskał. Palce ślizgały się na niej doprowadzając mnie na szaleństwa. Przestał mnie całować i sięgnął po trzecią kostkę lodu. Dotknął mnie w tym rozgrzanym miejscu. Przestałam oddychać na chwilę. Za chwilę poczułam jego gorący język w tym miejscu.
Gdy kostka zrobiła się mniejsza włożył ją sobie do ust i cały czas mnie pieść. Czułam na przemian jego język i lód. Musiał mocno trzymać moje biodra, bo nie byłam w stanie panować nad swoim ciałem. Poczułam w pewnym momencie znajomy chłód, który zawsze pojawiał się przed orgazmem. Nie był spowodowany lodem. Za chwilę poczułam skurcz orgazmu. Tylko, że on nie przestawał. Nadal pieścił mnie językiem, nie dawał mi odetchnąć. Ściskałam w dłoniach ręcznik i nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Nie wiem jak długo to trwało. W pewnym momencie nie byłam już stanie myśleć. Czułam tylko kolejne orgazmy. ”Już nie mogę, proszę…” – zdołałam wyszeptać ledwie słyszalnym głosem. Przerwał. Czułam jak wszystko we mnie pulsuje. Jeszcze delikatnie pocałował mnie między udami. Drgnęłam… Zdjął szal w moich oczu. Chwilę czasu zajęło mi dostrzeżenie uśmiechniętej twarzy nade mną. Uniósł mnie delikatnie do góry i położył równo na łóżku. Przytulił mnie do siebie i przykrył kołdrą… Chciał tylko sprawić mi przyjemność. Usnęłam momentalnie. Przed snem zdążyłam jedynie pomyśleć, że rano ja zrobię mu niespodziankę…
Podobne opowiadania
comments off admin | Sex opowiadania |


